MPK: Legenda trwa – Legionovia znów Mistrzem Polski Kadetek

LTS LegionoviaNa naszych oczach tworzy się historia: kadetki Legionovii powtórzyły sztukę starszych koleżanek z ekipy juniorskiej i po raz trzeci z rzędu wywalczyły Mistrzostwo Polski. W finale LTS stworzył cudowne widowisko z Pałacem Bydgoszcz.

Spotkanie rozpoczęło się od przejęcia inicjatywy przez Pałac. Po uderzeniu Aleksandry Gryki z krótkiej piłki było 6:8, ale dziewiąty punkt dla Bydgoszczy zdobyła kapitan Monika Jagła. Trener Dawid Michor poprosił o czas przy stanie 6:10. Po przerwie Małgorzata Anderson popełniła błąd w polu serwisowym, a dwie pomyłki w ataku jej koleżanek zredukowały straty LTS do minimum, a kiedy Jagła uderzyła antenkę, było 10:10. W środkowej fazie seta Pałac znów zbudował wyraźną przewagę 19:13. W końcówce legionowianki rzuciły się w pogoń za rywalkami, w bloku na skrzydle świetnie funkcjonował duet Rojecka-Zaborowska, jednak straty były zbyt duże: legionowianki przegrały premierową odsłonę do 19.

Na początku drugiej odsłony obrończynie tytułu prowadziły 3:0. Trener Agata Kopczyk poprosiła o czas i jej podopieczne błyskawicznie odrobiły straty, wyrównując po 3. Dobre ataki Balcerak dały Pałacowi prowadzenie 5:4. W grze obu ekip widać było bardzo dużo nerwowości prowadzącej do błędów własnych. Po stronie LTS-u sygnał do walki dawała liderka swojego zespołu Zuzanna Górecka. Długą wymianę na 12:14 zakończyła Wiktoria Warpechowska. Legionowianki zdołały wyrównać w końcówce, zdobywając dwudzieste oczko, jednak kolejne trzy akcje należały o Pałacu. Po raz kolejny to LTS gonił wynik i udało mu się przywrócić status quo po 23, a po błędzie Balcerak legionowianki cieszyły się z setbola. Zepsuta zagrywka Góreckiej i blok Pałacu sprawił, że to pretendentki miały piłkę setową, ale tym razem to LTS blokował. Po pełnej emocji końcówce na przewagi wygrał zespół trenera Michora.

W trzecią partię znów lepiej wprowadził się Pałac. Po bloku Jagły na Dąbrowskiej było 7:11. Blok Rojeckiej dał jej ekipie jedenaste oczko, ale w środku seta znów to pretendentki do tytułu „odskoczyły” na 14:17. Przy stanie 14:19 po pomyłce arbitrów trener Michor został ukarany żółtą kartką za dyskusję. Legionowianki wyglądały na wybite z rytmu, a Pałac pewnym krokiem zmierzał do podwyższenia wyniku, które stało się faktem, gdy tablica wyników wskazywała rezultat 19:25.

Czwarty set z kolei lepiej rozpoczęły legionowianki, które wygrały jego pierwszych pięć akcji. Pałac szybko odzyskał rytm i doprowadził do zaciętej rywalizacji obu ekip. Po świetnym uderzeniu Góreckiej LTS prowadził 12:7, po chwili podwyższyła Zofia Parzydło. Efektywny atak Dąbrowskiej na 19:11 sprawił, że Legionovia mogła poczuć się bezpiecznie w drodze po tie-break. Tym razem to Pałacanki straciły rytm gry i nie były w stanie wyprowadzić udanej akcji. „Ocknęły się” one w końcówce i odrobiły część strat, lecz to podopieczne Dawida Michora wygrały 25:16 i wyrównały po uderzeniu Gryki.

Na początku najważniejszego seta sezonu legionowianki wyszły na prowadzenie 2:1. Wyrównała grająca w Bydgoszczy warszawianka Julia Siuta. Po uderzeniu Dąbrowskiej było 4:3, a w pole serwisowe powędrowała Aleksandra Rojecka. Podwyższyła blokiem Gryka. Na zmianie stron LTS miał trzy oczka przewagi. Po chwili dobre zagrywki Pałacu wyrównały po 9, a as Jagły dał jej ekipie prowadzenie. To jednak szybko zostało jej odebrane. Pałacanki pokazały charakter i doprowadziły do arcyciekawej końcówki. Po błędzie piłki rzuconej Legionovia miała w górze meczbol, który udało się wykorzystać po pełnej nerwowości wymianie.

LTS Legionovia – Pałac Bydgoszcz, 3:2 (19:25, 27:25, 19:25, 25:16, 15:13)

MVP: Zuzanna Górecka

Comments

comments