Podopieczni Witolda Chwastyniaka pokazują w tym sezonie dwie twarze. Na własnym parkiecie grają znakomicie, a na wyjeździe zawodzą na całej linii. W poprzedniej kolejce KPS przegrał z Gwardią Wrocław 0:3. W sobotni wieczór siedlczanie rywalizowali natomiast z Olimpią Sulęcin, która po sześciu meczach zgromadziła pięć punktów.

Pierwszy set należał do KPS. Gospodarze bardzo dobrze grali w przyjęciu, w efekcie czego pole do popisu miał rozgrywający Krzysztof Antosik. Siedlczanie nie ustrzegli się kilku błędów, jednak świetnie dysponowani byli przyjmujący Patryk Łaba oraz Shalev Saada. Podobnie było w drugim secie, w którym bezcenne punkty dla KPS zdobywał Bartosz Kowalczyk. Goście deptali po piętach drużynie z Siedlec, która w końcówce partii zachowała jednak więcej zimnej krwi.

W trzecim secie początkowo lepsza była drużyna z Sulęcina, która wykorzystała moment dekoncentracji KPS (5:8). Podopieczni Chwastyniaka szybko wrócili do gry i przy stanie 9:11 zdobyli trzy punkty z rzędu. Olimpia wyciągnęła jednak wnioski z poprzednich setów i to ona triumfowała w trzeciej partii. W czwartej odsłonie gospodarze przejęli kontrolę nad spotkaniem. Ekipa z Sulęcina była jednak bardzo wymagającym rywalem dla KPS, który zwycięstwo wyszarpał dopiero w końcówce seta.

Źródło: SportSiedlce.pl

Foto: KPS Siedlce