Siatkarze ONICO Warszawa, przegrali w Bełchatowie z miejscową PGE Skrą 0:3. Najlepszym zawodnikiem meczu został Milad Ebadipour.

Spotkanie rozpoczął skutecznym atakiem z lewego skrzydła Artur Szalpuk. Pierwsze punkty dla ONICO zdobył natomiast Rafael Araujo, który skutecznie zablokował gospodarzy i zaliczył as serwisowy. Gospodarze przeszli jednak do ataku i po punktowych atakach Kochanowskiego i Ebadipoura oraz błędzie Rafaela Araujo objęli prowadzenie 6:4. Ósme oczko dla bełchatowian zdobył punktowym blokiem Artur Szalpuk – trzypunktowa przewaga gospodarzy (8:5) spowodowała wykorzystanie pierwszej przerwy przez trenera Antigę. Po powrocie na parkiet punkt z zagrywki dołożył Milad Ebadipour. Skutecznym atakiem odpowiedział Kwolek, a as serwisowy zaliczył Antoine Brizard i przewaga gospodarzy zmalała do dwóch punktów (9:7). Znakomitym blokiem na Teppanie popisał się przyjmujący Piotr Łukasik, dzięki czemu goście zbliżyli się na zaledwie jeden punkt (10:9). Niestety, w kolejnych problemy z przyjęciem miał Bartosz Kwolek i na tablicy w Hali Energia pojawił się wynik 14:10. W miejsce Kwolka na boisku pojawił się Mateusz Janikowski, jednak w kolejnej akcji górą ponownie byli bełchatowianie. Przy stanie 15:10 Stephane Antiga poprosił o drugą przerwę. W drugiej połowie seta PGE Skra utrzymywała bezpieczną cztero-, pięciopunktową przewagę. Po stronie bełchatowian rewelacyjnie spisywał się m.in. przyjmujący, Milad Ebadipour, a u warszawian wyróżniał się Piotr Łukasik. ONICO rozpoczęło odrabianie strat – punktowali Janikowski i Łukasik, jednak było już za późno. PGE Skra wygrała pierwszą partię 25:21.

Drugi set gospodarze rozpoczęli z „wysokiego C” – po udanych atakach Teppana, Ebadipoura i Szalpuka bełchatowianie objęli prowadzenie 4:1. Punt z zagrywki dorzucił również Jakub Kochanowski i przy stanie 5:1 wykorzystano pierwszą przerwę dla ONICO. Po powrocie na boisko w polu serwisowym pomylił się Kochanowski, a znakomity atak z drugiej linii zaliczył Piotr Łukasik. Przy stanie 7:3 w miejsce Rafaela Araujo na parkiecie pojawił się Sharone Vernon-Evans, który już chwilę potem popisał się skutecznym atakiem. W połowie partii, dzięki punktowemu serwisowi Vernona-Evansa, goście zbliżyli się na zaledwie jeden punkt 13:12, ale w kolejnych akcjach gospodarze przywrócili stan trzypuntowej przewagi. Warszawianie nie zamierzali jednak odpuszczać – po błędzie Szalpuka i punktowym ataku Kwolka na tablicy wyników w Hali Energia pojawił się wynik 16:15. Niestety w kolejnych akcjach górą ponownie była PGE Skra, na co Stephane Antiga zareagował drugą przerwą na żądanie. Końcówka seta była jednak popisem gospodarzy, którzy ostatecznie wygrali 25:21.

Trzecia partia rozpoczęła się od kilku wyrównanych wymian. U gospodarzy punktowali Kochanowski i Teppan, a po stronie gości dwukrotnie Vigrass i Araujo. Bełchatowianie jednak szybko rozpoczęli budowanie przewagi – po ataku Ebadipoura i asie serwisowym Kłosa na tablicy pojawił się wynik 5:3. W kolejnych akcjach znakomicie spisywali się środkowi PGE – Karol Kłos i Jakub Kochanowski, którzy wyprowadzili swoją drużynę na trzypunktowe prowadzenie (7:4). Oba czasy Stephane Antiga wykorzystał już na początku seta – przy stanie 7:4 i 9:4. Sześciopunktową serię Skry przełamał dopiero ze środka Andrzej Wrona. Bełchatowianie kontrolowali jednak przebieg całego seta i utrzymywali pięcio-, sześciopunktową przewagę. Set zakończył się wynikiem 25:20, a całe spotkanie 3:0 dla PGE Skry. MVP meczu został Milad Ebadipour.

PGE Skra Bełchatów – ONICO Warszawa: 3:0 (25:21, 25:21, 25:20)

PGE Skra Bełchatów: Teppan (17), Kłos (4), Kochanowski (8), Ebadipour (18), Szalpuk (13), Łomacz (1), Piechocki (L) oraz Droszyński, Fiel Rodriguez

ONICO Warszawa: Kwolek (6), Brizard (3), Łukasik (9), Wrona (5), Vigrass (3), Araujo (10), Wojtaszek (L) oraz Janikowski (2), Vernon-Evans (2)

Źródło: ONICO Warszawa

Foto: PlusLiga