W inauguracyjnym meczu IV ligi mężczyzn UKS Herkules Sulejówek pewnie pokonał Gwardię Legionowo 3:0.

Od pierwszych akcji zespołowi z Sulejówka udało się narzucić własny styl gry. Dzięki dobrej dyspozycji z kontrataku szybko zdobyli spore prowadzenie, którego nie oddali do końca seta. Ostatnią akcję zakończył Jakub Nagiel.

Partia druga toczyła się podobnie do pierwszej. Na tablicy wyników można było zaobserwować wyniki takie jak 5:2, czy 14:6. Skuteczny w ataku z prawego skrzydła był nowy zawodnik Herkulesa, Tomasz Kostarczyk. Niestety tak wysokie prowadzenie trochę uśpiło czujność gospodarzy i Gwardia zbliżyła się na kilka „oczek”. Podrażnieni takim obrotem sprawy „odpalili” na zagrywce. Głównie w momencie, kiedy w polu serwisowym znajdował się Michał Szuba. Odrzuceni od siatki rywale często spotykali na swojej drodze szczelny blok ustawiany przez Macieja Behra. To doprowadziło seta do końca, dając zwycięstwo 25:20 dla miejscowych.

Set trzeci, był nie tylko setem ostatnim ale również najbardziej zaciętym. Remisowy rezultat utrzymywał się przez zdecydowaną większość czasu. Aż do stanu 24:24. Triumf w nerwowej końcówce to duża zasługa duetu Michał RomanowskiMateusz Behr, który bezbłędnie funkcjonował na środku siatki. Podobnie jak we wcześniejszej fazie współpraca z Nicolaasem van der Veer. Dwa ostatnie punkty padły łupem podopiecznych Szymona Szlendaka i w premierowej rozgrywce zainkasowali trzy punkty.

Warta uwagi jest konsekwencja w elemencie zagrywki w zespole Herkulesa. Tylko 8 błędów serwisowych to ich – i chyba nie tylko – rekord. Dodatkowo cieszy fakt, że każdy z zawodników miał swój czas na boisku. To ważne przed kolejnymi meczami.

UKS Herkules Sulejówek – UMKS Gwardia Legionowo 3:0 (25:13, 25:20, 26:24)

Źródło i foto: SuperTeam UKS Herkules Sulejówek